Wyszukiwarka Rozkłądy jazdzy Wydarzenia Katalog Dołącz do nas Kontakt

"Drodzy mieszkańcy naszej gminy, śmieci nie podrzucają nam żadni obcy. Brudzimy my sami. My i nasze dzieci" [LIST]

czwartek, 12 maja 2016 14:05 Napisała 
archiwum archiwum

Ostatnio na portalu eOsielsko pojawiło się sporo artykułów dotyczących bałaganu w naszej gminie i w okolicznych lasach. Pod artykułami oczywiście znalazłem sporo komentarzy oburzonych mieszkańców. Wpisy dotyczyły głównie tego, kto tak brudzi, że trzeba karać itp. itd…

 

W związku z powyższym chciałbym podzielić się kilkoma swoimi uwagami. Gdy dziś przed południem udałem się na tradycyjne sprzątanie mojej ulicy, zakładałem, że wiele roboty nie będzie. W końcu poprzednie zbieranie śmieci robiłem w Wielką Sobotę. A jeszcze wcześniejsze w pierwszy weekend marca br. Robię to zresztą regularnie od kilku lat – odcinek ok. 200m ulicy w okolicach mojego domu staram się sprzątać na bieżąco. Jednak mieszkańcy Niemcza, moi sąsiedzi, nie zawiedli mnie. Roboty było w bród. Uzbierałem cały wór różnych śmieci. Zresztą nigdy mnie nie zawodzą. Zawsze jest pełno śmieci.

 

Kto tan brudzi?

Taka sytuacja w sposób oczywisty rodzi pytanie: kto tak brudzi? Odpowiedź jest prosta – śmieciarze. Ale prawda jest niestety dość smutna – śmiecą mieszkańcy Niemcza a głównie dzieci idące ze szkoły. Na ulicę wyrzucają wszystko – kartoniki po napojach, opakowania po wafelkach, chipsach, puszki, butelki po napojach, resztki śniadania itp. itd... To jednak można jakoś przeżyć.
Wkurza mnie wyrzucanie szklanych butelek a największym idiotyzmem jest rozbijanie szklanych butelek na chodniku. Takiego zachowania chyba nigdy nie pojmę.

 

Sprzątam to cieprliwie

Sprzątam to cierpliwie, bo szkoda mi zwierząt, głównie psów, które chodzą ze swoimi właścicielami na spacery. Co zdumiewające – odnoszę wrażenie, że nikomu poza mną, ten bałagan na ulicy nie przeszkadza. Dla ścisłości – śmieci wyrzucają również dorośli mieszkańcy Niemcza dając tym samym doskonały przykład swoim dzieciom. Mógłbym wskazać wiele przykładów wyrzucania różnych odpadów na sąsiednie niezamieszkałe działki. Tak więc drodzy mieszkańcy naszej gminy, wyjaśniam, śmieci nie podrzucają nam żadni OBCY ani KOSMICI. Brudzimy MY sami. My i nasze dzieci.

 

Nie ma oddolnych inicjatyw

W komentarzach mieszkańców pod artykułami dotyczącymi bałaganu w gminie, szukałem jakichś pomysłów na tzw. inicjatywy oddolne. Niestety – poza świętym oburzeniem – niczego nie zauważyłem. Gdy ok. rok temu jeden z radnych naszej gminy rzucił hasło: "Posprzątajmy ulicę Centralną", pomyślałem sobie, że jest nieźle. Jest pomysł: "Weźmy się i zróbmy". Niestety okazało się, że hasło było inne: "Weźmy się i zróbcie". Ulicę Centralną posprzątały służby komunalne a żadnej akcji społecznej po prostu nie było.

 

Bez naszego zaanigażowania nic się nie zmieni

Podsumowując – mam obawy, że bez osobistego zaangażowania mieszkańców, w najbliższym czasie śmieci z ulic i lasów naszej gminy nie znikną, bo służby gminne nie są w stanie na bieżąco ich lokalizować i usuwać. Pisząc o zaangażowaniu, nie mam na myśli robienia kolejnych zdjęć śmieci znalezionych w lesie w celu napisania kolejnego artykułu. Nie mam na myśli również kolejnych komentarzy na forum, w których czytelnicy wyrażają po raz nie wiadomo który swoje święte oburzenie. Chodzi mi np. o to, aby podczas spaceru z dzieckiem podnieść walający się karton czy puszkę i wyrzucić do śmietnika lub posprzątać po swoim psie, który zanieczyścił trawnik przez posesją sąsiada.

autor: JacekS

tytuł i śródtytuły od redakcji

"Drodzy mieszkańcy naszej gminy, śmieci nie podrzucają nam żadni obcy. Brudzimy my sami. My i nasze dzieci" [LIST] - 5.0 out of 5 based on 3 votes
Oceń ten artykuł
(3 głosów)
Etykiety

Aby udoskonalić nasz serwis korzystamy z cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody wyłącz tę opcję w swojej przeglądarce lub opuść nasz serwis