Wyszukiwarka Rozkłądy jazdzy Wydarzenia Katalog Dołącz do nas Kontakt

Basen w Osielsku: Mieszkańcy dopłacają miliony, ale mają utrudniony dostęp. Interesy robią prywatne firmy

wtorek, 17 lutego 2015 20:16 Napisała 
Po prawej Żanetta Kaźmierczak, dyrektorka GOSiR Po prawej Żanetta Kaźmierczak, dyrektorka GOSiR

Na basenie zarabiają prywatne firmy. Nie wiadomo ile kosztuje utrzymanie pływalni i ile dokładnie do tego dopłacamy, możliwe, że nawet dwa miliony złotych.

 

We wtorek 17 lutego, o godzinie 14.00 obrady komisji ds. rozwoju gospodarczego otworzył jej przewodniczący, Ireneusz Kraszkiewicz. Spośród członków komisji obecni byli Benedykt Leszczyński, Andrzej Matusewicz, Andrzej Różański, Danuta Szatkowska-Rzepka oraz Andrzej Wiekierak. Nieobecni byli Krzysztof Lewandowski oraz  Grzegorz Paliwoda. Głównym punktem obrad komisji było funkcjonowanie basenu, które tłumaczyła Żanetta Kaźmierczak, dyrektorka GOSiR.

 

Nie wiadomo jakie są koszty

Na komisji okazało się, że nie wiadomo jakie są pełne koszty funkcjonowania basenu. Wynika to z faktu, że część kosztów basenu jest przypisana do innych jednostek gminy, np. do szkoły. Żanetta Kaźmierczak poinformowała, że w 2015 roku poszczególne koszty zostaną już przypisane do basenu, co pozwoli określić, ile basen nas faktycznie kosztuje.  Według informacji od dyrektorki GOSiR, faktycznych kosztów za 2014 rok nie da się nawet oszacować. Wiadomo, że rocznie do basenu gmina dopłaca. Według nieoficjalnych informacji może być to kwota nawet dwóch milionów złotych (pisał o tym Andrzej Matusewicz tutaj), co oznacza prawie 170 złotych na każdego mieszkańca gminy!

 

Prywatne firmy robią interes na basenie

Andrzej Matusewicz zwrócił uwagę na fakt, że wynajęcie toru na basenie kosztuje zaledwie 60 złotych na godzinę. Prywatne firmy z Bydgoszczy, tak tanio wynajmujące basen, zarabiają, a mieszkańcy gminy muszą dopłacać do basenu. Dodatkowo przez to, że basen jest w znacznym stopniu zarezerwowany mieszkańcy nie mogą z niego korzystać. Andrzej Matusewicz pytał: - Kiedy basen będzie oddany do używania mieszkańcom? Andrzej Różański dodawał: - Jestem oburzony tym, że prywatne firmy robią biznes na naszym basenie. Basen został wybudowany po to by nasze dzieci mogły się uczyć pływania w godzinach porannych, a w godzinach popołudniwych mogli korzystać mieszkańcy. Dyrektorka GOSiR poinformowała, że umowy na wynajem basenu kończą się w czerwcu, a w nowych umowach stawki będą już wyższe.

 

Brak kontroli temperatury wody

Andrzej Matusewicz zwrócił uwagę: -Temperatura wody na basenie potrafi różnić się z dnia na dzień o trzy stopnie. Pokazuje to, że na basenie nie ma ciągłej kontroli i utrzymywania temperatury wody na stałym poziomie. Niesie to za sobą niepotrzebne wydatki związane z wystudzaniem i dogrzewaniem wody. Andrzej Różański zwrócił uwagę na potencjalne inne nieefektywności w wykorzystaniu energii i zarekomendował wykonanie audytu energetycznego całego basenu. Komisja przychyliła się do tego wniosku.

 

Oszczędności, czyli zwolnienia

Aby zmniejszyć koszty funkcjonowana basenu dyrektorka GOSiR zaproponowała, aby:

  • zrezygnować z szatni na dole basenu i wprowadzić samoobsługowe szafki (takie rozwiązanie pozwoli zaoszczędzić 112 tysięcy w skali roku, koszt zakupu szafek to 45 tysięcy),
  • skrócić godziny otwarcia basenu (zamiast od 6.00 basen ma być otwarty od 8.00; miesięczne przychody basenu z tytułu otwarcia basenu w tych godzinach to, według informacji od dyrektorki GOSiR 800 zł).

Z obydwoma rozwiązaniami nie zgadza się Andrzej Matusewicz, który twierdzi że rozwiązanie z szafkami nigdzie się jeszcze w Polsce nie sprawdziło i praktyka pokaże, że nie jest to dobry pomysł. Stwierdził też, że przesunięcie godzin otwarcia basenu jeszcze bardziej zmniejszy jego dostępność dla mieszkańców. Mimo to komisja zdecydowała, większością głosów, że poprze obydwie propozycje. Andrzej Matusewicz zaproponował rozwiązanie, aby oszczędzać poprzez połączenie funkcji kasjera i szatniarza. Dyrektorka GOSiR poinformowała jednak, że basen został zbudowany w taki sposób, że nie ma takiej fizycznej możliwości.

 

Komentarz eOsielsko.pl

Dobre praktyki zarządzania wskazują, że aby czymś zarządzać trzeba znać podstawowe dane. Jeśli nie można ich określić to należy je szacować na podstawie dostępnych danych. Skoro nie są znane wszystkie koszty basenu, to tak naprawdę nie wiadomo ile my wszyscy do basenu dopłacamy. Kontrowersyjny jest także temat wynajmu basenu, darmowego wchodzenia na basen i wchodzenia na basen ze zniżkami. Zapytaliśmy już urząd gminy o dalsze informacje dotyczące wchodzenia na basen i kosztów jego funkcjonowania. O informacjach zawartych w odpowiedzi poinformujemy.

Basen w Osielsku: Mieszkańcy dopłacają miliony, ale mają utrudniony dostęp. Interesy robią prywatne firmy - 4.8 out of 5 based on 10 votes
Oceń ten artykuł
(10 głosów)

Aby udoskonalić nasz serwis korzystamy z cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody wyłącz tę opcję w swojej przeglądarce lub opuść nasz serwis